czwartek, 28 stycznia 2016

Książkowo #2

Szukając Alaski
John Green

"Życie Milesa Haltera było totalną nudą aż do dnia, gdy zaczął naukę w równie nudnej szkole z internatem. Wtedy spotkał Alaskę Young. Piękną, inteligentną, zabawną, seksowną i do bólu fascynującą. Alaska owinęła sobie Milesa wokół palca, wciągając go do swojego świata i kradnąc mu serce. Czy dzięki niej chłopak odnajdzie to, czego szuka? Wielkie Być Może - najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości."


Kolejna książka Johna Greena, która mnie głęboko poruszyła. Rozdziały dzielą się na "dni przed" i "dni po". Sugeruje to, że ma wydarzyć się coś ważnego. Narratorem jest Miles, który jest zwykłym nudnym chłopakiem, do dnia w którym poznaje nowych przyjaciół. Oczywiście tytułowa Alaska, gra istotną rolę w jego życiu. Muszę przyznać, że uśmiałam się czytając niektóre kontrowersyjne fragmenty. Oczywiście jest zaskakujące zakończenie w stylu Greena. Czytelnik nie spodziewa się zupełnie tego, co się stanie. I dobrze. To chyba jedyna książka, jaką do tej pory czytałam, która od razu zamienia śmiech w płacz. A potem nie można przestać płakać. Rodzą się pytania. Bohaterzy szukają odpowiedzi, rozwiązują zagadkę. Aż jest się ciekawym co się dalej wydarzy. Wzbudza silne emocje - śmiech, płacz, zaskoczenie. Same plusy. Lektura mnie wciągnęła i bardzo wam ją polecam. 

niedziela, 24 stycznia 2016

Boyfriend TAG

Nie miałam dzisiaj zupełnie pomysłu co napisać. Kompletna pustka. Postanowiłam, że zrobię Boyfriend TAG. Ciężko było się komuś zdecydować, ale ostatecznie na pytania będę odpowiadała ja (ona) i mój chłopak (on)

1. Gdzie się poznaliście?
W szkole. W pierwszej klasie podstawówki.

2. Ile jesteście razem?
Prawie 10 miesięcy (za 5 dni)

3. Gdzie była pierwsza randka?
To chyba był po prostu spacer

4. Jakie pierwsze wrażenia o niej/nim?
Ona: Pierwszego tak do końca nie pamiętam, bo mała byłam. Zawsze uważałam że ma świetne poczucie humoru, jest pewny siebie i uważam, że jest przystojny.
On: Miła, tak samo głupkowaty humor jak mój, śliczna. Pierwszy raz poczułem się tak dobrze stojąc obok dziewczyny

5. Na co najpierw zwróciłaś/eś uwagę w wyglądzie?
Ona: Od zawsze podobały mi się jego ciemne oczy.
On: Duże, niebieskie, bardzo błękitne oczy.

6.On/a siedzi przed telewizorem, co jest na ekranie?
Ona: "Szkoła", "Trudne sprawy" albo inne tego typu programy
On: Nie ogląda telewizji chyba że jest "Top Model" albo "Project Runway"

7. Kiedy poznałaś/eś jego/jej rodzinę?
Ona: Jego rodziców kojarzyłam od dawna, bo chodziliśmy 9 lat razem do klasy, ale tak oficjalnie poznałam ich jakoś tak jak byliśmy razem tydzień.
On: Poniedziałek, 30 marca

8.Czy macie jakieś wspólne tradycje?
Malinowy Dzień, Pomarańczowy Dzień, gdy jest śnieg jeżdżę do niego na sankach, w każdą porę roku robimy sobie zdjęcie w tym samym miejscu, zawsze mnie odprowadza (nie ważne z kim i gdzie byłam).

9. O co się najczęściej kłócicie?
O nic nie znaczące głupoty

10. Co najczęściej ogląda w internecie?
Ona: Jakieś głupie filmiki, faile, gry, albo ze mną seriale
On: Pamiętniki Wampirów

11. Czy ma jakieś dziwne obsesje, jakie?
Ona: Ma obsesje na moim punkcie. No i trochę "Gwiezde Wojny".
On: "Igrzyska Śmierci", "Słodkie Kłamstewka", "Harry Potter" i ja

12. Jeśli coś kolekcjonuje to co to jest?
Ona: Nasze wspólne zdjęcia, rzeczy związane z nami i naczynia
On: Rzeczy które przypominają nam o naszej miłości

13. Jaki rozmiar buta nosi?
Ona: 44,5
On: 36

14. Kiedy wychodzicie coś zjeść to co zamawia do picia?
Ona: Cole, albo jakiś sok
On: Nic, ja jej zamawiam (cole)

15. Z czym najczęściej je kanapki?
Ona: Jeśli ja robię to z dżemem. Ogólnie to z mięsem pieczonym i ogórkiem
On: Ser, dżem (bez masła) Kanapki ode mnie to z mięsem pieczonym i ogórkiem

16. Co by mógł/mogła jeść codziennie?
Ona: W sumie to wszystko. Kopytka albo jakieś schabowe. Wszystko
On: Frytki

17. Jej/jego ulubiony kolor?
Ona: Czerwony i czarny
On: Czarny

18. Czego nie lubi do jedzenia?
Ona: Pieczarek, kukurydzy oraz wielu innych warzyw
On: Pieczarek, wszystkiego co związane z pieczarkami

19. Jej/jego ulubiony rodzaj muzyki?
Ona: Trap, rap, rapmetal, rock
On: Każdy, co wpadnie w ucho

20. O czym najczęściej dyskutujecie?
O wszystkim.Bardzo dobrze się dogadujemy. Dużo o nas. O przyszłości tej bliskiej i tej dalekiej. 
O sensie życia kaczek. Mamy pozytywnie głupkowate humory i mamy wiele tematów. Poczynając od poważnych, kończąc na głupich i śmiesznych.

21. Kto rządzi w związku?
Ona: JA
On: Razem

22. Jej/jego kolor oczu?
Ona: Takie bardzo ładne brązowe
On: Błękitne. Tracę głowę jak się w nie patrze

23. Jej/jego najlepszy przyjaciel/przyjaciółka?
Ona: Wiele osób. Ale najlepsi to chyba Łukasz, Krzysiek i Miłosz 
On: Wioleta

24. Jej/jego ulubiony zespół sportowy?
Ona: Aktualnie żaden
On: Nie interesuje się sportem

25. Jakie sporty uprawia?
Ona: Kiedyś ćwiczył, a teraz wozi mnie na sankach
On: Kiedyś w domu ćwiczenia, a na wiosnę razem będziemy ćwiczyć

26. Rzecz, której by nigdy nie zrobił/a?
Ona: Nie zdradziłby ani nie zrobiłby coś czego bym nie była w stanie wybaczyć. Nie skłamałby mnie.
On: Nie zdradziłaby i nie zjadła pieczarki

27. Jaki ma talent?
Ona: Umie sztuczki z kartami, układać kostkę rubika. Umie robić bardzo ładne zdjęcia
On: Szybko łyka wiedzę, potrafi grać w siatkówkę, prawie umie szpagat, umie układać kostkę rubika

28. Gdyby mógł/mogła żyć wszędzie, gdzie by to było?
Ona: Ze mną. Najlepiej jakieś ciepłe kraje np Chorwacja
On: Ciepłe kraje bo nienawidzi zimna. Byle by było ładnie, zadbanie i ciepło cały rok

29. Na co przeznacza bardzo dużo czasu?
Ona: Na siedzenie w szkole, albo siedzenie ze mną
On: Na naukę

30. Jej/jego ulubione zajęcie?
Ona: Słuchanie muzyki
On: Czytanie - mol książkowy



To już wszystkie pytania. Na niektóre odpowiedzieliśmy razem, bo i tak nasze zdanie było takie samo. Dziękuję za pomoc mojemu chłopakowi, który przez godzinę odpowiadał na moje pytania. 

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Książkowo #1

Papierowe miasta
John Green

"Ouentin Jacobsen - dla przyjaciół Q - ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margio w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi przemierzyć setki kilometrów w USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?"


Jeśli ktoś wcześniej czytał jakąkolwiek książkę Greena, wie że zakończenia bywają zaskakujące. "Papierowe miasta" skłoniły mnie do wielu przemyśleń. Margo jest osobą, którą gdzieś, w głębi serca chciałabym być. Zainspirowała mnie do przemyślenia swojego życia, swoich czynów. To w pewnym stopniu dzięki tej książce powstały moje postanowienia. Zachęcam do przeczytania mojego pierwszego postu, w którym wypowiedziałam się na ten temat KLIK. Lektura, sama w sobie, jest świetna. Wciąga i skłania do przemyśleń. Jest wiele zabawnych chwil, z udziałem Quentina i jego przyjaciół. Czasem spontaniczność popłaca. I tak całe życie mamy zaplanowane - szkoła, potem praca. Warto jednak czasem podjąć się ryzyka i przeżyć przygodę. Do wszystkich tych przemyśleń skłoniła mnie ta właśnie książka. Bardzo wam ją polecam i uważam, że każdy powinien po nią sięgnąć. Być może was też zainteresuje.

środa, 13 stycznia 2016

Before I Die

Każdy ma jakieś marzenia, cele, postanowienia. Dążymy do ich spełnienia. Czasem sama droga do tego daje więcej satysfakcji niż "dojście do mety". Mijamy wiele przeszkód. Nie raz się poddajemy. Ale warto próbować.
Ja również mam małą listę, co bym chciała w życiu zrobić. I postanowiłam, że kilka celów wam pokażę. Oczywiście mam ich więcej, dotyczą one głownie mojego chłopaka, ale wiadomo że wszystkiego nie opiszę tutaj. Niektóre rzeczy wolę zachować w sercu, tylko dla mnie.

1. Przestać być nieśmiała.


Z tym mam ogromny problem. Robię postępy, ale czasem nadal boję się wyrazić swoje zdanie. Wstydzę się, gdy przebywam w nowym towarzystwie, którego nie znam. Średnio mi idzie poznawanie nowych ludzi i czasem nawet rozmowa z nimi. Nie wiem czego się wstydzę i boję, ale taka już jestem.

2. Jechać dwu-piętrowym autobusem


Gdy miałam 7 lat, wyjechałam z rodzicami do Anglii. Byłam w Londynie kilka razy i jeździłam już takim autobusem, jednak byłam wtedy mała i niewiele pamiętam. Chciałabym ponownie odwiedzić na dłużej ten kraj i jeszcze raz wybrać się na przejażdżkę tym słynnym czerwonym autobusem.

3. Byś fit i zdrowa


Chyba każda dziewczyna marzy o pięknym ciele. Nie jestem wyjątkiem. Ale nie lubię się przymuszać, bo wiem że i tak nie wyjdzie. Nie ćwiczę codziennie, jednak chciałabym to robić, nie żeby schudnąć, tylko żeby wyrzeźbić sylwetkę i być zdrową.

4. Pocałować się pod wodą


To od zawsze było moje marzenie. Na pewno nie jedna z was marzy o "romantycznej miłości". Piknik pod gwiazdami i inne takie duperele, które się widzi na filmach. Wiadomo, że jak na filmach nigdy nie będzie, ale takie małe rzeczy zawsze chciałam przeżyć. A pocałunek pod wodą jest jedną z nich.

5. Odwiedzić stację King's Cross i pójść na peron 9 i 3/4


Jestem Potterhead i odkąd pamiętam, zawsze chciałam odwiedzić studnio Warner Bross w Londynie. Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda i zobaczę to miejsce, zrobię sobie kilka zdjęć, a potem będę wspominała. 

6. Udać się na spontaniczną wycieczkę.


Po prostu wsiąść w samochód i jechać. Uwielbiam podróżować samochodem. A taki nieplanowany wyjazd z pewnością by mi się spodobał. Jechać przed siebie. Zobaczyć gdzie droga się skończy. Jechać bez konkretnego celu. Taka mała przygoda.

To nie wszystkie moje marzenia i cele. Może kiedyś napiszę drugą część. 
A co jest na waszej liście "Before I Die"? 

sobota, 9 stycznia 2016

Każdy czegoś żałuje

Żałuję wielu rzeczy. Często sobie myślę, że gdybym mogła cofnąć czas, zachowałabym się inaczej. Najgorsze, że to co robimy źle, zostaje w pamięci. Nie tylko naszej. Możemy jakiś czas o tym nie myśleć, ale w końcu to wróci, dopadnie nas i sprawi, że nie będziemy mogli w nocy spać. Tak niestety działa ludzka pamięć. Sumienie nie daje spokoju.
Momentami mam ochotę wrócić do przeszłości i kopnąć siebie na tyle mocno, żebym nawet nie pomyślała o robieniu czegoś głupiego.
Nie wiem co nas składnia do takich czynów. Emocje? Alkohol? A może presja czasu? Gdy ma się zaledwie kilka sekund na podjęcie decyzji, nie myśli się o konsekwencjach. Gdy byłam małą dziewczynką, trudne decyzje podejmowała mama. Problemy były łatwiejsze. Teraz, gdy mam 16 lat, nic nie jest proste, mimo że takie może się wydawać. Jeden błąd może prowadzić do wielu konsekwencji, którym nie będę umiała stawić czoła.
Najtrudniej jest potem to wszystko naprawić. Czasem zwykłe "przepraszam" nie wystarczy. A co jeśli straciliśmy tym zaufanie drugiej osoby? Ciężko potem to odwrócić.
Czego ludzie żałują?
Każdy kiedyś powiedział kilka słów za dużo. Zamiast ugryźć się w język, pozwolił aby potok słów leciał. Ktoś powiedział "nie", mimo że tak bardzo chciało się powiedzieć "tak". Może ktoś źle powiedział to co chciał przekazać. Albo ktoś żałuje, że zaufał niewłaściwej osobie, która tylko zostawiła po sobie łzy.
Powodów jest wiele i gdyby tak się zastanowić to nie ma na to "lekarstwa".
Zawsze będziemy popełniać błędy. Jesteśmy tylko ludźmi. Każdy też zasługuje na drugą szansę. Bo przecież uczymy się na błędach.


poniedziałek, 4 stycznia 2016

To będzie szalony rok!

Planuje coś wielkiego, coś przełomowego. Tak wiem, każdy tak mówi co roku. Ale moje postanowienia noworoczne nie są tak typowe. Ale od czego się zaczęło?
Od zwykłej rozkminy.
Wczorajszy dzień tak szybko zleciał. To wolne tak szybko zleciało. Ten rok tak szybko zleciał. Jeszcze niedawno byłam zupełnie samotna i zagubiona, a już niedługo czeka mnie rocznica mojego związku. Życie tak szybko leci. Przecież niedawno zaczynałam gimnazjum!
Powinniśmy korzystać z życia garściami, bo ani się obejrzymy a będziemy starzy i bez energii.
Napisałam sobie na ten rok kilka jak najbardziej szalonych postanowień i postaram się je spełnić. Nie takie zwykłe "schudnę" albo "wezmę się za naukę". Chcę zrobić w tym roku coś szalonego, czego nie zapomnę do końca życia. Jakaś przygoda, piękne chwile i coś co zapamiętam!
Chciałabym zmotywować tym również was. Pomyślcie sobie: żyjecie jak każdy inny człowiek, chodzicie do szkoły, potem będziecie starali się o dobre wyższe wykształcenie aby mieć dobrze płatną pracę. CODZIENNOŚĆ. Oczywiście ja też o to się staram, ale zdałam sobie sprawę, że teraz są moje najlepsze lata w życiu i nie chcę ich wspominać jako samą naukę czy zamartwianie się przyszłością.
Wiem dobrze jak jeden rok może zmienić życie. Jeden dzień może nawet to zrobić.
2014 był najgorszym rokiem w moim życiu. Byłam bliska załamaniu. Wystarczyła jedna osoba, aby zamienić 2015 w najlepszy. Wszystko przybrało inną barwę. Zmieniłam się. Uważam, że na lepsze.