wtorek, 29 marca 2016

"Związek to pracochłonne ognisko..."

Od tej piosenki wszystko się zaczęło. To dzięki niej zrozumiałam co naprawdę czuję. Zachęcam was do jej przesłuchania KLIK.
Nie wiem jak to wszystko opisać. Nie da się nawet tego dobrze ubrać w słowa. Jak to w ogóle nazwać? Dosyć filmowa sytuacja z happy end'em. Miłość połączyła dwie osoby mimo przeszkód, miłość tak silna, że rozwijała się od bardzo bardzo dawna.
Już w podstawówce podobaliśmy się sobie wzajemnie. Może i byłam wtedy młoda, ale zawsze od tamtej pory nazywałam go mianem mojej pierwszej miłości. Bo mimo tego że byłam bardzo młoda, zależało mi na nim. I jemu na mnie też. Później przez kolejne lata oddaliliśmy się od siebie, jednak zawsze coś nas ku sobie ciągnęło. On mi się ponownie podobał i ja jemu też. To wracało co jakiś czas, ale żadne z nas tego nie okazywało. Aż w ostatniej klasie w gimnazjum spodobał mi się ktoś inny. Zabiegał o moje względu jeżeli można tak to nazwać, a mi się to podobało, bo nareszcie jakiś chłopak okazał mną zainteresowanie. Nie sądziłam, że to wszystko tak się potoczy. Mój obecny chłopak zaczął również do mnie zagadywać i powiedział że mu się podobam. Obydwaj na raz. Miałam mętlik w głowie, oszukiwałam sama siebie, wmawiałam sobie, że wolę tego drugiego. Jednak wszystko toczyło się w innym kierunku. Chłopak blondyn, któremu się spodobałam w gimnazjum nie walczył o mnie, przestał się starać, bo stwierdził że już jestem jego. Za to mój ukochany nie odpuścił mimo wszystko, walczył o mnie, nie poddawał się mimo że jasno dawałam mu do zrozumienia kogo wolę, zwłaszcza w Dzień Kobiet. Powiedziałam mu, żeby dał sobie spokój, że nie chcę go ranić, a on wyznał mi miłość. Jako pierwszy powiedział mi że mnie kocha. Zaczęliśmy coraz częściej wychodzić, śmiać się i spędzać miło czas. Zbliżyliśmy się do siebie. Któregoś razu, gdy byłam świeżo po spotkaniu z blondynem odsłuchałam piosenkę, której słowa są tytułem i wyżej podałam do niej linka. Rozpłakałam się. Zrozumiałam, że chcę czegoś innego. Że zależy mi na kimś innym. Postanowiłam zerwać kontakt z nimi obydwoma, żeby nikogo nie ranić. Z jednym się udało, ale nie mogłam przestać wychodzić z kimś kto mnie tak rozśmiesza i z kim mi się tak dobrze rozmawia.

29 marca 2015r. - tego dnia zostaliśmy parą

To był najlepszy dzień w moim życiu. Czułam, że to ta właściwa osoba, że to z nim chcę być. I tak zostało już przez rok. Dziś obchodzimy rocznice. Pierwszą, ale nie ostatnią. Zdarzają się takie związki, że oczywiste jest, że zerwanie nadejdzie. Nie w naszym przypadku. W naszym przypadku oczywiste jest to że będziemy ze sobą już bardzo długo. Taką miłość się czuję. Z takim chłopakiem chcę być już na zawsze. Dba o mnie, troszczy się, robi wiele wspaniałych rzeczy za które nie jedna dziewczyna dałaby się zabić. Ciężko jest to wszystko ubrać w słowa. Jesteśmy nietypowi. Kochamy się ale nie zachowujemy się jak jakaś mega słodka parka przez którą chce się rzygać tęczą. I to jest fajne. Zachowujemy się jak dzieci, dogryzamy sobie, bijemy się, kłócimy, ale też przytulamy i całujemy. Jest dla mnie wszystkim. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez tego chłopaka, który ociera mi łzy i nazywa mnie swoim skarbem. Mamy razem wiele cudownych wspomnień. Przeżyłam z nim najwspanialsze wakacje. Po roku kochamy się jeszcze bardziej. Z dnia na dzień to uczucie rośnie. Walczymy o ten związek, dbamy o to ognisko. Kocham go. To nie są zwykłe słowa rzucone na wiatr. Ja to czuję całą sobą. Ta rocznica jest dla nas bardzo ważna. Ten dzień musi być wyjątkowy. Czeka nas kolejny wspaniały rok razem.
Inne posty związane z nami:
Boyfriend TAG
100 powodów dla których Cię kocham
Tegoroczny Dzień Kobiet

piątek, 25 marca 2016

50 faktów o mnie


Dziś opowiem coś o sobie. Chyba warto dać się poznać swoim czytelnikom, dlatego przygotowałam dla was listę faktów na mój temat. Nie było ciężko i mogłabym tak wymieniać w nieskończoność, ale 50 w zupełności wystarczy.

1. Kinia
2. Rocznik 99
3. Urodziny obchodzę 4 lipca
4. Niebieskooka
5. Szatynka


6. Dopełniam swego
7. Jestem w klasie medycznej
8. Nie wiem kim chciałabym zostać w przyszłości
9. Leń
10. Kocham "Igrzyska Śmierci"



11. Wiecznie mi zimno
12. Nie potrafię iść i pić w tym samym czasie
13. Najlepiej mi się śpi w samochodzie
14. Szybko się opalam
15. To mój numer w dzienniku
16. Nie najgorzej się uczę
17. Mol książkowy
18. Mój mózg nie przyswaja historii
19. Jestem całkiem dobra z angielskiego
20. Uwielbiam mleko czekoladowe
21. Uwielbiam kolor czarny
22. Bardzo empatyczna
23. Lubię nieść pomoc
24. Wszystko muszę mieć zaplanowane
25. Od 4 lat prowadzę pamiętnik
26. Nienawidzę się spóźniać
27. Gdy coś robię staram się dać z siebie wszystko
28. Romantyczka
29. Głodomor
30. Jestem uzależniona od soku pomarańczowego
31. Krejzol na maxa pojechany (słowa mojego taty)
32. Nieśmiała
33. Staram się jak najwięcej śmiać
34. Od prawię roku (za 4 dni) mam chłopaka
35. Po uszy zakochana




36. Zbieram wspomnienia do pudełek (jakieś kartki itp)
37. Lubię brać udział w przedstawieniach
38. Nerwowa
39. Śpioch
40. Odkąd miałam 8 lat mam ten sam rozmiar buta (36)
41. Lubię mieć porządek w pokoju
42. Tylko w wakacje się nie maluje
43. Bez telefonu jak bez ręki
44. Mam zwariowaną rodzinę
45. Kocham podróżować
46. Bardzo lubię swoje włosy
47. Lubię, gdy coś się dzieje
48. TVDFamily i PLLFamily
49. Mieszkałam kiedyś w Anglii (3 lata)
50. Jak jakaś piosenka wpadnie mi w ucho cały czas jej słucham przez bardzo długi czas 


poniedziałek, 21 marca 2016

Książkowo #3

Więzień Labiryntu
James Dashner

"Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaką pamięta jest jego imię. Jakby ktoś wymazał mu wszystkie wspomnienia. Kiedy drzwi się otwierają, jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie - otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i przerażającego Labiryntu.
Podobnie jak Thomas, żaden z mieszkańców Strefy nie wie z jakiego powodu się tu znalazł i kto ich tu zesłał. Czują jednak, że ich obecność nie jest przypadkowa i każdego ranka próbują znaleźć odpowiedź, przemierzając korytarze otaczającego ich Labiryntu. Jednak ta droga nie jest łatwa, bowiem Labirynt skrywa swoje okrutne tajemnice.
Kiedy następnego dnia po Thomasie windą do Strefy po raz pierwszy zostaje dostarczona dziewczyna, przynosząc tajemniczą wiadomość, wszyscy Streferzy zdają sobie sprawę, że od tej pory nic nie będzie już takie jak było. Thomas podświadomie czuję, że to właśnie on i dziewczyna są kluczem do rozwiązania zagadki Labiryntu i znalezienia wyjścia. Ale z każdą chwilą czasu na to jest coraz mniej, a pytań coraz więcej."


Jak wiecie bądź też nie, jestem ogromną fanką trylogii "Igrzyska Śmierci". Nie zliczę ile razy to czytałam lub oglądałam film. Ta książka wpłynęła na mnie bardzo podobnie. "Więzień labiryntu" to kolejna lektura, którą (gdybym miała czas) pochłonęłabym w 2 wieczory. Wciąga, skłania do głębszego zastanowienia, stawia pytania, a czytelnik docieka odpowiedzi. Każdy rozdział kończy się wydarzeniem, które powoduje, że chcemy czytać dalej, aby dowiedzieć się o co chodzi. Momentami zaskakuje i nawet prowadzi do płaczu. Język którymi posługują się bohaterzy jest nietypowym slangiem, który na początku ciężko zrozumieć jednak z czasem można się z tym oswoić. To co mnie bawi to przekleństwa, które zostały zmienione ale nie trudno domyślić się o co chodzi. Jeśli chodzi o film to nie był taki zły, jednak lepiej najpierw przeczytać bo wiele sytuacji w ekranizacji jest niejasnych. Ogólnie rzecz biorąc gorąco ją wam polecam. Idealnie trafiona w mój gust.

czwartek, 17 marca 2016

Best Friend TAG

Taki post na szybko, bo nie mam czasu. Mam jutro sprawdzian z biologii z dość szerokiego zakresu materiału. Pytania i odpowiedzi mam przygotowane, więc mam nadzieję że za chwilę wrócę do nauki parków narodowych. Na pytania będę odpowiadała ja (K) i Wiola (W). Na niektóre pytania odpowiedz będzie wspólna tak jak było w wypadku Boyfriend Tag (KLIK)

1. Jak i gdzie się poznałyście?
To było tak, że miałyśmy chodzić razem do gimnazjum, dlatego spotkałyśmy się w wakacje, aby wcześniej poznać nowe koleżanki z klasy.

2. Jakie jest wasze najlepsze wspólne wspomnienie?
Długo się nad tym zastanawiałyśmy, bo jest ich dosyć sporo. Jedno z takich, które najbardziej zapadło nam w pamięć to słowa mojej siostry ciotecznej. Miałyśmy grupę we trzy i ona zaczęła bawić się wiadomościami głosowymi i wysłała zdjęcie swojej siostry i takim śmiesznym głosikiem powiedziała "Milenka! Milenka moja siostra cioteczna. Ja codziennie do niej przychodzę. Ona jest fajnaaa." 

3. Opiszcie siebie jednym słowem
K: Wiola jest spokojna
W: szalona

4. Wymarzona praca Twojej przyjaciółki
K: Odkąd pamiętam Wiola chciała prowadzić własny pensjonat 
W: Jako że klasa medyczna to lekarz, a dokładniej okulistka

5. Ulubiona marka kosmetyczna Twojej przyjaciółki
K: Nie maluje się. Tylko oczy w sumie
W: Nie ma ulubionej

6. Co was w sobie denerwuje?
K: Czasem nie potrafi się otworzyć, wstydzi się i w rezultacie tylko ja rozluźniam atmosferę
W: Próbuje zawsze postawić na swoim

7. Gdybyście mogły gdzieś razem pojechać, gdzie by to było?
Wyspy Kanaryjskie!!

8. Najlepszy żart z którego tylko wy się śmiejecie?
Wystarczy jedno słowo - cel

9. Ulubiona pora roku Twojej przyjaciółki
K: Lato
W: Lato

10. Komu zajmuje się dłużej wyszykowanie się rano?
K: Mi
W: Kini

11. Ulubiona piosenka twojej przyjaciółki?
K: Bruno Mars - Marry you
W: Major Lazer - Lean on

12. Twoja przyjaciółka jest uzależniona od...
K: telefonu
W: telefonu

13. Co ona woli: szpilki czy buty na płaskim?
K: buty na płaskim zdecydowanie
W: buty na płaskim

14. Co ona woli: spodnie czy sukienki?
K: spodnie
W: spodnie

15. Ulubione zwierzę Twojej przyjaciółki
K: Niegdyś był to kot - Kosmo, teraz nie jestem pewna
W: Pies, który wabi się Lucky

16. Co najbardziej w sobie lubicie?
K: Z wyglądu to chyba nogi
W: Włosy, takie ładne, długie

17. Komedia, horror czy filmy romantyczne?
K: filmy romantyczne
W: Komedia

18. Blackberry czy iPhone?
Obydwie marzymy o iPhonie :)

19. Ulubiony film?
K: LOL
W: To proste i chyba każdy to wie - "Igrzyska Śmierci"

20. Macie wspólne hobby?
Lubimy razem na zdjęcia chodzić

21. Macie wspólne cechy?
Oj długo nad tym myślałyśmy. Lubimy wiele tych samych rzeczy i dobrze się dogadujemy. Nie lubimy tych samych osób i jesteśmy też dość ambitne 

22. Jaki jest jej ulubiony program telewizyjny?
K: Top model hahaha
W: Nie ma

środa, 9 marca 2016

Daily post| Dzień Kobiet

Dzisiejszy post miał być zupełnie inny. Pomyślałam jednak, że może po prostu napiszę co u mnie się działo.
8 marca - Dzień Kobiet, a ja chora :( Już w poniedziałek nie czułam się najlepiej, dlatego wczoraj postanowiłam zostać w domu. Czułam się okropnie. Bolała mnie głowa, zatoki, gardło, a do tego jeszcze katar. Dziś w sumie nie jest lepiej, dalej ledwo żyję, ale niestety nie chce robić sobie zaległości i dziś już byłam na lekcjach. 
Ten dzień był dla mnie ważny. Rok temu tego dnia działo się naprawdę dużo. Nigdy tego nie zapomnę, ale ten dzień przyczynił się do tego, że zbliżyłam się do kolegi, który stał się moim przyjacielem, a teraz jest moim chłopakiem, którego bardzo kocham. 
Nasza historia jest dość skomplikowana i pełna zwrotów akcji. Może kiedyś napiszę o tym oddzielnego posta. Ale dokładnie rok temu, 8 marca po raz pierwszy usłyszałam słowa "Kocham Cię". 
Pół dnia leżałam w łóżku i się nudziłam. Dostałam tulipana od taty, tradycyjnie. Ale nie zaśpiewał dla mnie piosenki, a zawsze to robił. Czekałam aż wybije godzina 15.30 i przyjdzie do mnie mężczyzna, który wybawi mnie z nudy. W końcu zadzwonił dzwonek i ja jak poparzona biegłam do drzwi. Na przywitanie dostałam bukiet róż. Oczywiście złożył też życzenia. A później dał mi najpiękniejszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć - słowa. Uklęknął przede mną, złapał mnie za rękę i wygłosił swoją mowę o tym jak bardzo mnie kocha. Aż się wzruszyłam. Dosłownie. Byłam bliska płaczu. Bo ja, właśnie ja, ta cicha, niezauważalna, wstydliwa dziewczyna jestem dla kogoś WSZYSTKIM. Po tylu latach nędznego życia, gdy byłam wyśmiewana, źle traktowana, w końcu znalazłam swoje szczęście.



PS.Wiem kochanie, że to czytasz więc jeszcze raz Ci dziękuję i kocham Cię! <3

wtorek, 1 marca 2016

Hello March + ulubieńcy lutego

Marzec kojarzy się z budzącą się do życia naturą, z wiosną. Co jest śmieszne, dziś pada śnieg tu gdzie mieszkam. Ogólnie ten miesiąc już chyba do końca życia będzie mi się kojarzył z jednym, czyli z wydarzeniami sprzed roku kiedy to z dnia na dzień wszystko się zmieniało. W tym miesiącu obchodzę rocznicę z moim chłopakiem, z czego jestem bardzo szczęśliwa. Pamiętam też, że w marcu powstał mój pierwszy blog, który niestety został usunięty. Mam nadzieję, że znajdę trochę więcej czasu na bloga i na to by się rozwijał. Tak więc trzymajcie za mnie kciuki.


Przygotowałam też na dziś ulubieńców lutego. Pierwszy taki post, więc mam nadzieję, że tego nie schrzanię. Zacznę od kosmetyków. Nie ma ich za dużo, ze względu na mój problem ze skórą. 


1. Ziaja. Krem z oczyszczający z liśćmi manuka
Na pierwszy ogień idzie krem, który na nowo odkryłam. Już kiedyś używałam go dosyć często, jednak później poszedł w zapomniane. Właśnie w lutym ponownie zaczęłam go używać i uważam, że jest świetny. Gdy nałożę go rano przed snem na oczyszczoną skórę twarzy, nie wyglądam rano jakbym zmartwychwstała. Skóra jest świeża i nie ma przebarwień.

2. Soraya. Wygładzający krem pod oczy
Ten krem mam od niedawna, ale bardzo mi pomaga. Moim problemem jest atopowe zapalenie skóry. Jest to niestety choroba nawrotowa i nie mogę się tego pozbyć na dobre. Skóra mnie swędzi i okropnie się łuszczy. Zaczyna się to, gdy na dworze robi się zimno. Miałam maść z apteki na oczy, ponieważ na powiekach się zaczęło, jednak była bardzo droga. Teraz kupiłam sobie ten krem, który bardzo dobrze nawilża skórę wokół moich oczu i gdy zauważam, że ponownie powraca mi to na powieki, sięgam po ten krem.

3.Eos. Letnie owoce
To już moje drugie jajeczko Eos. Jestem w nich zakochana. Doskonale nawilżają usta i przy okazji mają dobry smak. Jako, że problem atopowego zapalenia skóry dopadł nawet moje usta, nawilżam je właśnie tym jajeczkiem.

W tym miesiącu nastał przełom. Polubiłam kawę! Tak właśnie. Nigdy nie przepadałam za kawą, sam zapach mnie odrzucał. Któregoś dnia, mój chłopak zrobił mi kawę, ponieważ byłam bardzo śpiąca. Zrobił ją tak dobrze, że aż mi smakowało. Od tamtej pory, co jakiś czas robi mi kawę i to mi naprawdę smakuję. Nie wiem jak on to zrobił. Więc musiałam to dać jako ulubieniec lutego!


Pod kategorią filmy moim ulubieńcem jest "Planeta singli". Jest to bardzo dobry, polski film który zdecydowanie polecam. Jest wiele bardzo śmiesznych scen i przyjemnie się ogląda. 

"Ania jest uroczą, romantyczną, ale niezbyt pewną siebie nauczycielką, poszukującą idealnego mężczyzny na internetowych portalach randkowych. Przypadkiem, w walentynkowy wieczór, spotyka showmana Tomka, który prowadzi najpopularniejszy i najbardziej kontrowersyjny program telewizyjny w kraju. Zachwycony niepoprawnym romantyzmem Ani, proponuje jej, żeby została bohaterką jego show – ona będzie umawiać się na randki przez internet, a on w swoim programie pokaże prawdziwą twarz facetów flirtujących w sieci i wyśmieje naiwność kobiet szukających tam ideału. Szalone randkowe przygody Ani szybko stają się wielkim przebojem."