niedziela, 2 lipca 2017

Recenzja kosmetyków Lirene

Miałam przyjemność testować ostatnio dwa kosmetyki z firmy Lirene. Powiem szczerze, że nie zwracam uwagi na firmę. Bardziej interesuje mnie działanie danego produktu i jego skuteczność.


Lirene Rubin Charm kuszące rubiny na skórze czyli balsam z rubinowymi pigmentami. Według producenta ; otuli Twoją skórę kuszącymi rubinami i nada jej niepowtarzalny blask i zmysłowy zapach. Rozświetli Twoją skórę i podkreśli jej naturalne piękno. Zawiera wyciąg z żurawin, hialuronian i witaminę PP. Opakowanie w bardzo ładnie zaprojektowanej tubce. Przyciąga oko. Balsam ma dosyć rzadką konsystencje i różowy kolor. Zapach ma naprawdę bardzo ładny, świeży i delikatnie kwiatowy. Jeśli natomiast chodzi o błyszczące drobinki, które powinny rozświetlać skórę to już nie jest tak pięknie. Więcej tych drobinek zostaje mi na dłoni, którą rozsmarowuję balsam niż na skórze. Nie jest to najlepsze rozwiązanie na błyszczącą skórę. Ja nie jestem zadowolona z tego produktu. Spodziewałam się czegoś lepszego. 




Lirene intensywna regeneracja myjący, gruboziarnisty peeling do ciała. Przeznaczony jest dla skóry suchej i szorstkiej, która potrzebuje pobudzenia i regeneracji. Według producenta grube ziarna peelingu skutecznie, ale delikatnie złuszczają obumarłe komórki, mikrocząsteczki składników aktywnych odbudowują uszkodzone włókna kolagenowe i stymulują ich dalszą produkcję. Opakowanie jest w kolorze czerwonym tak samo jak sam produkt. Zawiera białe, duże granulki. Skóra już po pierwszym użyciu jest gładka i przyjemnie miękka. Oczyszcza i regeneruje, a także delikatnie poprawia kondycję skóry. Jestem z tego produktu bardzo zadowolona. Lubię go używać i jestem zadowolona z jego skuteczności.




________________________

INSTAGRAM : KLIK

niedziela, 25 czerwca 2017

Wakacje bez nudy!

Nareszcie kochani. Wakacje! Ja już miałam dosyć tej szkoły, nauki i stresu. Teraz zasłużony odpoczynek. Nie można zmarnować tych dwóch miesięcy. Myślę, że większość z was ma już jakieś plany. Ja tylko lipiec mam cały zajęty, ale nie pozwolę, żeby w sierpniu wkradła się nuda. I wy też na to nie pozwólcie! Przygotowałam dla was parę pomysłów jak miło spędzić czas. Może komuś pomogę.

1. Wyjazd Do Energylandii
Myślę, że słyszeliście o tym parku rozrywki. Ja byłam tam rok temu i powiem wam, że warto. Jest naprawdę super zabawa i dla każdego się coś znajdzie. Bilet jest do najtańszych nie należy, ale przez to każda atrakcja jest "darmowa". Można spędzić tam naprawdę miły dzień i poczuć adrenalinę.

Znalezione obrazy dla zapytania energylandia

2. Basen
Niestety pogody przez całe 2 miesiące nie mamy gwarantowanej. Gdy trafi się jakaś brzydka, dobrym pomysłem jest wypad na basen. Nie zawsze mamy na to czas w roku szkolnym, a w wakacje mamy go czasem aż za dużo. Ja na pewno wybiorę się na basen, gdy tylko pogoda się popsuje i wam też polecam trochę się poruszać w wodzie ze znajomymi niż marnować czas na nudę w domu.



3. Świat Gąbek
To w sumie się tak nie nazywa, ale ja wymyśliłam sobie taką nazwę dawno temu i tak zostało. Mam tu na myśli trampoliny, z których można skakać gdzie się chce, bo wszędzie jest miękko. I jest taki wielki basen z gąbkami. Muszę się tam koniecznie wybrać, bo lubię aktywne i zabawne spędzanie czasu. Was też zachęcam.



4. Wyjazd nad morze lub na Mazury
Ja w tym roku wybieram się na Mazury ze znajomymi i w sumie już w tym roku byłam tam. Tam jest taki cudowny klimat, spokój, można sobie odpocząć i cieszyć się otoczeniem. Posiedzieć na pomoście, pomoczyć nogi.... ahhh.... Rozmarzyłam się. Nad morzem byłam niejednokrotnie, ale nad Polskim mi się tak średnio podoba. Ale mimo wszystko "Gotowana kukurydza! Orzeszki w karmelu!" dobrze mi się kojarzy. Taki wjazd może naprawdę odprężyć i dzięki niemu można się odstresować i zapomnieć o problemach.




5. Piknik
Jeśli nie macie możliwości gdzieś jechać, to zawsze można robić coś tam gdzie mieszkacie. Piknik jest według mnie dobrym pomysłem. Zróbcie kanapki, kupcie truskawki lub inne owoce, weźcie koc, kogoś bliskiego i cieszcie się chwilą. Wsłuchajcie się w śpiew ptaków, a przy okazji zjedzcie jedzenie, które przygotowaliście.



6. Festiwal kolorów
Podczas wakacji, miasta często wymyślają jakieś atrakcje dla mieszkańców. Często i w wielu miastach jest organizowany festiwal kolorów. Polega to na rzucaniu się kolorowymi proszkami i każdy wychodzi z tego brudny. Nigdy na tym nie byłam, ale bardzo chciałabym się wybrać. Byliście kiedyś?



7. Bitwa na balony z wodą
Jest to idealny pomysł na szybką zabawę w upał. Wystarczy zebrać paru znajomych, kupić balony i wlać do niej wodę. W gorący dzień będzie to na pewno ulga, a przy okazji duża frajda, nawet dla dorosłych ;)



8. Kręgle
Kolejny pomysł na spędzanie czasu w brzydką pogodę. Gra w kręgle nie jest jakoś specjalnie trudna, ale ja jakoś nie umiem. Dlatego przydałoby się pojechać do kręgielni i poćwiczyć. Im więcej osób tym lepsza zabawa i można ze sobą o coś rywalizować. Na pewno lepszy pomysł niż oglądanie "Dlaczego ja".



9. Zoo
Ostatni raz w zoo byłam, gdy byłam małą dziewczynką. Fajnie by było znowu zobaczyć te wszystkie zwierzęta i pospacerować. Zoo nie jest atrakcją tylko dla dzieci, bo i młodzież może się dobrze bawić i spędzić ciekawie czas



10. Festiwal muzyczny
W okresie wakacji jest organizowanych wiele festiwali muzycznych. Ja miałam jechać na hip-hop festiwal 3 sierpnia, ale ostatecznie zrezygnowaliśmy z tego pomysłu i wybraliśmy Mazury. Ale mimo wszystko pojechałabym. To są naprawdę fajne, ciekawe eventy, na których miło spędzicie czas.



___________________________

INSTAGRAM : KLIK

niedziela, 4 czerwca 2017

Kobiety lubią kupować kosmetyki

Dawno się do was nie odzywałam. Przepraszam i mam nadzieję, że mnie nie opuściliście. Miałam dosyć intensywny miesiąc i przyznam szczerze, że nie miałam siły na pisanie postów. A teraz, gdy mam chęć i motywację, skończył mi się internet i męczę się teraz na telefonie.
Przyszłam do was z kolejnym haulem i znowu z Cocolity. Wy też macie swoje ulubione sklepy internetowe, do których macie zaufanie? Jak dało się zauważyć kosmetyki zamawiam właśnie stamtąd.

Jak widzicie zawartość paczki nie jest jakaś bardzo wielka. Nie zdążyłam też wszystkiego przetestować. Ogólnie jestem zadowolona z zakupów, ale nie oszukujmy się, kobiety lubią kupować kosmetyki.

Zacznę może od pudru, bo właśnie jego nie przetestowałam. Ale dam wam znać co o nim sądzę na instagramie więc koniecznie mnie zaobserwujcie. Jest to dokładnie Manhattan Soft Compact Powder w kolorze 3 - beige. Nie ma go w ofercie Cocolita, ale kupiłam go w Rossmannie na promocji, więc dosyć dawno temu. Za dużo o nim napisać nie mogę. Jest w komplecie z gąbeczką. Opakowanie jest bardzo lekkie i myślę, że również bardzo delikatne, więc nie będę zdziwiona jeśli mi się połamie. Zawiera 9g prosuktu. Jestem ciekawa jak się sprawdzi w praktyce.



Kolejnym produktem, tym razem już z Cocolity jest Golden Rose Brush Cleanser. Jest to fioletowy płyn w buteleczce o pojemności 125ml. Nie ma jakiegoś specjalnego zapachu. Kupiłam go, ponieważ miałam problem z domyciem kilku moich pędzli. Jestem z niego zadowolona. Domył nawet najbrudniejsze pędzle. Trochę trzeba się namęczyć, żeby dokładnie oczyścić pędzle, ale warto. Koszt tego produktu to 13,90 zł.

Pędzel Beauty Crew o numerze BCE - 75 kosztował 6,90zł. Koniecznie go potrzebowałam, ponieważ męczyłam się z pędzelkiem do brwi dołączonym do mojej paletki. Ten jest dla mnie idealny. Ma dosyć miękkie włosie, dobrze ścięte. Łatwo i przyjemnie się nim maluje. Jak na mój pierwszy pędzel do brwi, jest dobry.


Lubię testować nowe kosmetyki, a że nie maluję się od wielu, wielu lat, nie jestem jeszcze aż tak obeznana. Dlatego możecie się śmiać, ale kupiłam moją pierwszą bazę. Jest to baza Catrice Prime & Fine. Kosztowała 18.90 zł. Opakowanie jest białe, matowe o pojemności 30 ml. Sama baza jest to baza matująca. Ma dosyć rzadką konsystencję i dzięki temu łatwo się rozprowadza po twarzy. Nie ma charakterystycznego zapachu. Jak już wspomniałam to mój pierwszy tego typu produkt, dlatego nie mam porównania, ale ja jestem zadowolona. Makijaż jest utrwalony, wytrzymuje całonocne imprezy. Nadaje też matowego wykończenia, więc jak dla mnie jest na plus.


Ostatnim produktem jest matowa pomadka z Golden Rose. Dokładnie jest to numerek 13. Nie będę wiele o niej pisała, ponieważ planuje oddzielny post z moją kolekcją matowych pomadek, ale ja bardzo lubię te z Golden Rose. To moja 3 pomadka z tej firmy i jestem naprawdę zadowolona. Jest trwała i nie trzeba jej często poprawiać. A dodatkowo ma piękny kolor. Kosztuje 19.90 zł




_________________________

INSTAGRAM : KLIK

niedziela, 7 maja 2017

Porównanie podkładów | Revlon VS Manhattan

Lubię testować nowe podkłady, ponieważ szukam swojego ideału. Już o kilku mogliście poczytać na moim blogu. Dziś przychodzę do was z porównaniem podkładów, w które ostatnio zainwestowałam.



Pierwszym z nich będzie Revlon Colorstay. Myślę, że słyszeliście o tym podkładzie. Ja go kupiłam na stronie Cocolita i kosztował niecałe 30 zł. Mój to konkretnie kolorek 110 IVORY, czyli jeden z tych jaśniejszych, o ile nie najjaśniejszy. Jest przeznaczony dla cery tłustej i mieszanej. Posiada formułę SoftFlex, która została opatentowana przez firmę Revlon. Zawiera udoskonalone polimery, które ułatwiają aplikację oraz wpływają na zwiększenie poczucia komfortu. Podkład hipoalergiczny i bezzapachowy. Mocno kryjący, dzięki niemu ukryjesz wszystkie niedoskonałości i wypryski. Beztłuszczowa formuła podkładu nie zatyka porów. Podkłady posiadają filtr SPF15. Podkład utrwala się w ciągu 60 sekund.

Jest w szklanym opakowaniu z pompką. Pokrywka, tak samo jak pompka dosyć łatwo się brudzi, ale jeśli komuś bardzo to przeszkadza, to będzie dbał o schludność. Produktu jest 30 ml.
Ma dosyć rzadką konsystencję i całkiem ładny zapach. Największym plusem dla mnie jest to, że bardzo łatwo się rozprowadza. Parę ruchów pędzlem i podkład nałożony. Jestem naprawdę zachwycona. Nie pozostawia smug i idealnie kryje zaczerwienienia i niedoskonałości, czasem nawet nie ma potrzeby używania korektora. Nie ściera się szybko z twarzy, wytrzymuje ciężki dzień w szkole. 





Drugim podkładem jest Manhattan Perfect Cover Make Up. Dorwałam go na promocji w Rossmannie. Normalnie kosztuje około 40 zł, ale uważam, że nie jest wart swojej ceny. Mój to kolorek 20 SOFT BEIGE i wiem, że jest o wiele ciemniejszy niż poprzedni, który opisywałam, ale ciężko jest znaleźć idealny kolor do mojej cery, dlatego troszkę mieszam, tworząc własny kolor. 

Opakowanie jest twarde, plastikowe i jak widać - czarne. Nakrętka szczelnie się zamyka. Produkt należy wycisnąć z "dzióbka". Jest całkiem gęsty i ma przyjemny zapach. Nie rozprowadza się go aż tak łatwo, ale wielkiego problemu z tym nie ma. Jest całkiem trwały i nie tworzy efektu maski, jednak krycie, według mnie, ma słabe. Trudno zakryć przebarwienia twarzy, nie mówiąc już nic o niedoskonałościach. Ale za to jest trwały i dostosowuje się, w miarę, do kolory skóry. Nadaje twarzy gładki, naturalny wygląd, więc jeśli ktoś nie ma zbyt dużych problemów z cerą, może spokojnie w niego zainwestować.





Porównując oba produkty, muszę przyznać, że Revlon wygrał. Pomiędzy nimi jest bardzo duża różnica w odcieniach, ale tak jak wspomniałam, robię własne mieszanki, a poza tym w wakacje będę miała o wiele ciemniejszą cerę niż teraz. Oba opakowania mają pojemność 30 ml, a na pierwszy rzut oka ten z Manhattanu wydaję się o wiele mniejszy. 



_____________________________

INSTAGRAM : KLIK


niedziela, 23 kwietnia 2017

I'll try to be better


To ostatnio moja ulubiona piosenka. Chodzi mi o słowa. Ostatnio dużo myślę o zmianach. Chcę w moim życiu wprowadzić kilka zmian. Zbliżają się moje 18-te urodziny i to skłania mnie do pewnych refleksji. Chcę być lepszą wersją samej siebie. Chcę się więcej uśmiechać i mniej przejmować głupotami. Wchodzę w dorosłość, więc muszę na swoje podejście spojrzeć nieco inaczej. Muszę też bardziej zadbać o bloga i o kreatywną sferę mojego życia. Teraz będę mogła więcej. Będę miała większy wpływ na to co się dzieję. Zacznę spełniać marzenia jedno po drugim.



Od czego zacząć?
To pytanie zadaje sobie w sumie cały czas. Ale myślę, że moim pierwszym krokiem była decyzja, którą podjęłam. Znalazłam piosenkę, znalazłam parę zdjęć i cytatów, które motywują mnie każdego dnia gdy na nie spojrzę.
Kojarzycie coś takiego jak bullet journal? Wzięłam się za to. Pomaga mi to z wizualizacją mojego celu. Pilnuje swoich codziennych czynności i dzięki temu widzę co muszę w następnym miesiącu poprawić. Dzięki niemu mogę zaplanować to co chcę i trzymać się ustalonego planu.



Jedną ze zmian jest zmiana wyglądu. Zaczęłam ćwiczyć. Tym razem dla siebie, dla własnej satysfakcji a nie dla kogoś innego. Zmiana fryzury? O tym również myślę. Coś zrobię z włosami, ale jeszcze nie teraz. Aktualnie chcę o nie zadbać, żeby były zdrowsze. To samo tyczy się paznokci, cery, skóry. Na wszystko przyjdzie odpowiednia pora. Małymi kroczkami do celu. Odświeżę również moją szafę, pozbędę się ubrań, w których nie chodzę, które mi się nie podobają. Niektóre może sprzedam, a inne oddam potrzebującym.



Chcę więcej czytać, pić więcej wody, więcej się śmiać, POKOCHAĆ SIEBIE. Chcę wypróbować nowe kosmetyki i móc podzielić się z wami moją opinią. Chcę zmotywować was do pracy nad sobą, bo każdy może wprowadzić do swojego życia kilka małych zmian. Chcę skupić się na nauce, na sobie i na swoich potrzebach. Zadbać o siebie tak, jak zawsze chciałam. Teraz będę dorosła, teraz mi się uda!


_________________________

INSTAGRAM : KLIK


niedziela, 16 kwietnia 2017

Nowy hit | Trzynaście powodów

Myślę, że większość z was słyszała o nowym serialu, który jakiś czas temu pojawił się na Netflixie i szybko stał się hitem. Jak wskazuje tytuł posta, mowa tu o "13 reasons why" czyli "Trzynaście powodów".


Nie chcę wam za dużo zdradzać, więc tak ogólnie napiszę o czym on jest. Nastolatka Hannah Baker popełnia samobójstwo, jednak przed odebraniem sobie życia, nagrywa na kasety 13 powodów dla których to zrobiła i daje je w obieg, aby ludzie poznali prawdę. Serial zaczyna się, gdy główny bohater - Clay Jensen dostaje owe nagrania. Każda kaseta jest poświęcona jednej osobie lub jednemu wydarzeniu, które wpłynęło na jej decyzję. 
Serial jest bardzo wciągający. Jak można się domyśleć, składa się na niego 13 odcinków, każdy na jedną kasetę. Zaczęłam go oglądać z chłopakiem w czwartek i w zaledwie 3 dni obejrzeliśmy wszystko. 
Ten serial podbija internet. Ciężko jest na niego nie trafić i nie słyszeć o nim. Jeśli jednak nie skusiliście się na jego obejrzenie, to niestety, ale ja was zachęcam. Mimo to, zakończenie mnie nie usatysfakcjonowało. Serial jest oparty na książce Jaya Ashera, której jestem bardzo ciekawa. 




Jeśli obejrzeliście wszystkie odcinki to koniecznie dajcie znać w komentarzu jakie wywarło na was wrażenie. Czy wam się spodobało, czy raczej żałujecie, że straciliście na to czas i co sądzicie o Hannie? Przesadzała czy rzeczywiście miała powody do samobójstwa?

________________________

INSTAGRAM : KLIK


sobota, 1 kwietnia 2017

Filmy godne polecenia #3

Dawno nie było filmów, które polecam obejrzeć. Wszystkie, znajdujące się na listach filmy, zostały przeze mnie obejrzane, sprawdzone. W tym spisie będą przeważały filmy animowane, można powiedzieć, że dla dzieci, ale przy niektórych naprawdę można się pośmiać i obudzić w sobie dziecko. Nie musimy przecież 24/7 zachowywać się jak dorośli.

1. Bociany



Bociany przynoszą dzieci... A przynajmniej tak było kiedyś. Teraz bowiem zajmują się dostarczaniem przesyłek dla światowego giganta sprzedaży internetowej Cornerstore.com. Junior to najlepszy kurier w firmie, który na dodatek spodziewa się awansu. Przypadkowo jednak uruchamia Maszynę Produkującą Dzieci. W efekcie na świat zupełnie bezprawnie przychodzi śliczna dziewczynka. Junior nie ma wyjścia — musi podrzucić komuś ten kłopotliwy prezent, zanim szef się zorientuje. Wraz z Tulip, jedyną dziewczyną na Bocianiej Górze, wyrusza na pierwszą w życiu misję „narodziny”. Szalona podróż może sprawić, że powiększy się niejedna rodzina, a bociany odzyskają właściwą rolę w świecie.



2. Kraina lodu



Anna wyrusza na wielką wyprawę, by odnaleźć swoją siostrę Elsę, której magiczna moc uwięziła królestwo Arendelle w okowach wiecznej zimy. W poszukiwaniach towarzyszy jej Kristoff, przed którym górskie szlaki nie kryją żadnych tajemnic i jego lojalny renifer Sven. Podczas misji ocalenia królestwa przyjaciele zmierzą się z surową pogodą, napotkają niebotyczne góry, tajemnicze trolle i zabawnego bałwana o imieniu Olaf.


3. Piorun



Piorun jest gwiazdą Hollywood – psim aktorem, który wciela się w postać superbohatera. Kiedy przypadkowo trafia do Nowego Jorku i rozpoczyna podróż przez cały kraj, wierzy, że rzeczywiście posiada magiczne moce – tak jak grana przez niego postać. Dzięki tej niezwykłej przygodzie i pomocy dwójki wiernych przyjaciół – bezdomnej kotki i uzależnionego od telewizji chomika, Bolt odkryje, że aby być prawdziwym bohaterem nie potrzeba cudownych mocy, ani magii.


4. Shrek



W bagnie żył olbrzym Shrek, którego cenna samotność została nagle zakłócona inwazją dokuczliwych postaci z bajek. Ślepe myszki buszują w zapasach olbrzyma, zły wilk sypia w jego łóżku, a trzy świnki buszują po jego samotni. Wszystkie te postaci zostały wypędzone ze swego królestwa przez złego Lorda Farquaada. Zdecydowany ocalić ich dom - nie mówiąc już o swoim - Shrek porozumiewa się z Farquaadem i wyrusza na ratunek pięknej księżniczce Fionie, która ma zostać żoną Lorda. W misji towarzyszy mu przemądrzały Osioł, który zrobi dla Shreka wszystko z wyjątkiem... przestania mielenia ozorem. Ocalenie księżniczki przed ziejącym ogniem smokiem okazuje się być najmniejszym problemem przyjaciół, kiedy to zostaje odkryty głęboko skrywany, mroczny sekret Fiony.


5. Pan Peabody & Sherman



Pan Peabody to najmądrzejszy pies na świecie, naukowiec-geniusz, który wynalazł wehikuł czasu, laureat nagrody Nobla i doradca głów państw. Gdy jego podopieczny, chłopiec o imieniu Sherman wyrusza w podróż wehikułem czasu, najsłynniejsze wydarzenia z historii wymykają się spod kontroli, a efektem jest wielka katastrofa i równie wielka dawka humoru. Niezwykły pies i jego pan muszą załatać dziurę w czasie, zanim nasz świat zmieni się raz na zawsze.


6. Sing



W świecie zamieszkanym przez zwierzęta teatr prowadzony przez koalę Bustera Moona popada w tarapaty. Kochając teatr, zrobi on jednak wszystko, by go ocalić. Ostatnią szansą na przetrwanie jest wielki konkurs, który pomoże odnaleźć najpiękniejszy głos świata. Głos, który ocali teatr.  Do konkursu staną: nucąca cicho jak mysz pod miotłą Mysz, nieśmiała Słonica, której towarzyszy pewna siebie matka, młody gangster Gorilla i punkowa rebeliantka Jeżozwierzyca


7. Sekretne życie zwierzaków domowych



Jeżeli ktoś myśli, że kiedy zostawia swoje ukochane zwierzaki w domu, one zajmują się wyłącznie tęsknotą za nim, cóż, jest w błędzie. Zwierzaki prowadzą swoje własne, osobne życie, pełne przygód, intryg i zabawy. A ich główne zmartwienie polega na tym, aby ludzie nie dowiedzieli się o ich sekretnych poczynaniach. Kiedy tylko zamykamy za sobą drzwi… wreszcie mogą być sobą.


8. Amy



Dokumentalna opowieść o zmarłej w 2011 roku w wieku 27 lat brytyjskiej wokalistce Amy Winehouse. Historia dziewczyny obdarzonej fenomenalnym talentem, która w bardzo krótkim czasie stała się światową gwiazdą. Film zrealizowany z nieznanych do tej pory materiałów archiwalnych, z bardzo bliska pokazujący jej zawrotną karierę, presję globalnego sukcesu, potrzebę ryzykownego życia i trudne związki z mężczyznami.


9. Wierna



Tym razem Tris i Cztery muszą przekroczyć granicę metropolii przyszłości i wejść do zupełnie nieznanego sobie świata, ukrywanego przez system. Jest to jedyny sposób, by ocalić ludzkość i zniszczyć dyktaturę. To, co odkryją po drugiej stronie, każe im zweryfikować wszystko, w co dotąd wierzyli i raz jeszcze dokonać podstawowych wyborów dotyczących odwagi, wierności, poświęcenia i miłości. Czeka ich ostateczna walka o świat, o siebie, o miłość.


10. Poradnik pozytywnego myślenia



Pat Solitano (Cooper) nie jest zwykłym facetem i ma papiery, którymi może to udowodnić. Po ośmiu miesiącach terapii wraca do rodzinnego domu, by zacząć od nowa w ramach filozofii "pozytywnego myślenia". Jego konsekwentna strategia zmienia się, gdy poznaje intrygującą dziewczynę z sąsiedztwa, Tiffany (Lawrence). Wzajemna niechęć pary ekscentryków przeradza się w niespodziewaną więź, a wszystkie dotychczasowe plany mogą stać się jedynie nieważnymi wspomnieniami.

____________________________

INSTAGRAM : KLIK